Przejdź do treści

Płaszczyk…

Dziś trochę inaczej niż ostatnio, nie będzie o wnętrzach, ogrodach, dekoracjach ani Świętach, dziś napiszę i pokaże Wam płaszczyk, o którym wspominałam tutaj
Płaszczyk uszyty na miarę. Myślę, że dziś coraz bardziej cenimy sobie rzeczy dobrej jakości, uszyte na miarę, nie liczy się ilość, a jakość.
W tzw. sieciówkach można kupić dosłownie wszystko i to za nieduże pieniądze, tylko czy warto? Czy nie lepiej mieć mniej, ale lepsze jakościowo, niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju bo skrojone, uszyte, dopasowane właśnie dla mnie, takie jak chcę. Czasami warto poczekać, pomyśleć co jest mi tak naprawdę potrzebne, a potem cieszyć się z tego przez długie lata. Bo jeśli uszyjemy sobie coś klasycznego, prostego to będzie to zawsze modne, ponadczasowe. Tak jest w przypadku mojego płaszcza, który ma krój prosty, klasyczny, jedynie kolor nawiązuje do dzisiejszych trendów, pastelowy róż, zobaczcie sami

 

 

Bardzo podoba mi się połączenie różu z  gołębim szarym. Stąd dodatki w tym kolorze, czyli torebka i buty,

 

 

 

a także sukienka, która ma podobną strukturę materiału jak płaszczyk.

 

 

Oczywiście, tak jak we wnętrzach, tak też w ubraniu, modzie, bardzo ważne są moim zdaniem dodatki, w tym przypadku apaszka, okulary i bransoletka…

 

 

Tak więc, bardzo się cieszę, że zagościł w mojej szafie nowy nabytek i mam nadzieję, że posłuży mi przez wiele lat, a ja jeszcze nie raz skorzystam z usług zaprzyjaźnionej krawcowej.

A dla ciekawostki, pokażę Wam , że nie tylko płaszczyk jest w tym kolorze, ale i przez mój ogród też przechodzą wszystkie kolory tęczy, róż oczywiście też…

 

 

 

który  rozgościł się u mnie na całego, ale to dobrze, bo to naprawdę wiosenny i bardzo pozytywny kolor, mimo że swego czasu kojarzony był z tandetą i mundurkiem lalki barbie. Dziś w trendach modowych przebija się bardzo odważnie i na dobre zagościł na pokazach mody.
Niedługo o innym kolorze, równie pozytywnym i energetycznym, który gości, tym razem w moich wnętrzach – o kolorze żółtym, o kolorze za którym mocno nie przepadam ( w nadmiarze oczywiście), a jednak…zobaczycie sami.
Pozdrawiam i do następnego poczytania.

 
Tagi:

17 komentarzy do “Płaszczyk…”

  1. Powinnaś zaprezentować ten piękny twór na sobie 🙂 wydaje się być na prawdę piękny, wiosenny bardzo! Też podoba mi się pastelowy róż. Jak bym umiała tak ładnie to wszystko bym sobie szyła. I na pewno będę próbować 🙂 A żółtego na święta chyba każdy potrzebuje 🙂 kurczaczkowy taki 🙂

    1. Dziekuję, postaram się zaprezentować w powyższej stylizacji, a sukienka kupiona w miejscowym butiku, gzie znajdują się pojedyńcze, niepowtarzalne egzemplarze i od czasu do czasu wynajduję tam fajne "perełki". Pozdrawiam Cię serdecznie:)))

  2. Płaszczyk klasyczny , piękny !
    Sama mam taki jeden co prawda z łowów w second hand , udało mi się upolować płaszcz Zary podobnego kroju również w kolorze pudrowego różu , nosze go już 5 lat !! W pierwszej ciąży i drugiej gdzie wciąż przesuwałam guziki 🙂 Wyciągam go na jesień i na zimę , uwielbiam go i śmieję się , że rosnie i chudnie razem ze mną 🙂

  3. Piękny i bardzo stylowy płaszczyk kochana. uwielbiam pastelowy róż, a w połączeniu z szaroscią, no bosko!
    I czekam na fotkę jak się pięknie w nim prezentujesz Agatko!:-)
    Buziaczki przesyłam kochana

  4. Jestem tego samego zdania, ze dobre jakosciowo rzeczy sa wartosciowsze, dluzej nam sluza i chyba bardziej sie z nich cieszymy. Piekny plaszyk, swietna tkanina.
    Kiedys duzo ubran sobie szylam, ostatnio jakos zaniedbalam ten aspekt, musze chyba wrocic do tego.
    pozdrawiam

    1. Bardzo fajnie, że umiesz sobie uszyć sama, ja niestety ciągle nie mam czasu, aby się tego nauczyć, ale z drugiej strony wszystkiego się nie da…tak więc zostawiam szycie tym którzy naprawdę to potrafią, a ja mogę cieszyć się z ich pracy…Pozdrawiam Cię serdecznie:)))

Skomentuj Paulina Cel Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *