Dziś chciałam pokazać Wam efekt pracy jaką ostatnio wykonałam w zaprzyjaźnonym salonie kosmetycznym. Właścicielka, Agnieszka chciała, aby nie zmianiając ogólnie wystroju, wprowadzić trochę świeżości i akcentu świątecznego. Zobaczcie co udało mi się zrobić dosłownie w kilka godzin nie wliczając oczywiście wcześniejszych ustaleń i zakupów.
Najpierw zdjęcie przed…i po…
przed…
po…
przed…
po…
przed…
po…
przed…
po…
poznajecie stroik świąteczny, u mnie jest taki sam
przed…
po…
przed…
po…
A na koniec mała metamorfoza malutkiej łazienki…
Prawda, że niewiele, a jednak efekt jest zadowalający, przestrzeń została uporządkowana, ubrana w kwiaty i inne drobne dodaki takie jak świece, donice, a także okazjonalne świąteczne stroiki.
Właścicielka zadowolona, ja również.
A sam salon kosmetyczny odwiedzam regularnie od wielu już lat, atmosfera jest tam iście domowa, przyjazna, właścicielka niezwykle sympatyczna i profesjonalna w tym co robi, szczerze polecam, więcej o gabinecie można dowiedzieć się na faceeboku pod nazwą Kosmetyka Upiększająca Agnieszka Skowrońska.
Tak więc po raz kolejny okazuje się, że naprawdę niewiele trzeba, aby zmienić przestrzeń wokół nas w taki sposób, aby było nam milej, przyjemniej i po prostu ładniej.
A ponieważ uwielbiam takie prace, które dają efekt, to zacytuję Wam złotą myśl, która bardzo tu pasuje:
Dotarcie do celu podróży jest ważne,
ale nie ważniejsze niż sama podróż,
bo spędzasz w niej więcej czasu,
niż trwa samo dotarcie do celu.
Dziś żegnam Was już serdecznie i zapraszam wkrótce na następny post, a o czym?
No cóż zobaczymy…


















