I jak tu nie kochać wiosny, gdy słońce świeci, świat wydaje się lepszy, piękniejszy, a ja, nie wiem jak Wy, ale „góry mogę przenosić”. Światło, ciepło, bliskość natury, to jest to co uwielbiam, to jest to co daje mi chwile wytchnienia. W takie dni, przy porannej kawie – obmyślam, planuję, aranżuję (w myślach oczywiście) ogród, każdy jego zakamarek, już widzę oczami wyobraźni jak wczesnymi porankami w piżamie jeszcze i szlafroku przechadzam się po porannej rosie i wypatruję co nowego przyniósł kolejny dzień. Są to chwile niezapomniane, chwile, które dają „kopa” na cały dzień…
Dziś pokażę Wam moje inspiracje zaczerpnięte z internetu, a także zdjęcia własne, zrobione podczas podróży z aranżacjami, które zainspirowały mnie do zmian i prac w moim ogrodzie…to taki mały przedsmak tego, co planuję zrobić…
źródło:http://www.chabrowepoleblog.blogspot.com/
Źródło: http://mygreencanoe.blogspot.com/
źródło: www.urzadzamy.pl
Źródło: www.e-ogrody.pl
Sami powiedzcie, czy nie jest przyjemnie przebywać w takich miejscach, przepełnionych kwiatami, miękkimi poduchami i tkaninami, drewnem, blaskiem świec i takiego niepowtarzalnego, jedynego w swoim rodzaju klimatu…
Nie wiem jeszcze ile uda mi się zrealizować z tych „ogrodowych planów”, ale myślę, że warto marzyć, planować, a na pewno coś z tego wyjdzie.
Oprócz ogrodu zaplanowałam małe co nieco do domu…
Źródło: www.chabrowepoleblog.blogspot.com
Więcej nie powiem, nie napiszę (trochę tajemnicy nie zaszkodzi), ale podzielę się z czasem rezultatami…
Tak więc czeka mnie pracowita wiosna, taka jak lubię, budząca się do życia, dająca nadzieję na nowe…
A jak u Was nastawienie w ten pierwszy „kalendarzowy” dzień wiosny?




















