Przejdź do treści

Zmiany i nowa oferta

Zmiany, zmiany, zmiany…były są i będą. Tak jak ewaluuje świat, tak i my wraz z nim przechodzimy różnorodne zmiany, a raczej doświadczamy ich. Zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. To dobrze, bo dzięki temu nieustanie czegoś się uczymy i rozwijamy się,  a przede wszystkim coraz bardziej dogłębnie poznajemy siebie. Ja osobiście bardzo lubię zmiany, lubię się uczuć nowego, przyglądać temu jak ja się zmieniam, jak zmieniają się moi bliscy, jak razem idziemy przez  życie i jak wspólnie go doświadczamy.

O zmianach, o tym czego się uczę mogłabym pisać bez końca, ale dziś chciałabym skupić się na zmianach, które nastąpiły w przeciągu ostatniego roku, a nawet półtora roku. To był czas kiedy postanowiłam zrobić sobie przerwę od tzw. marketingu w social mediach.  To był czas, kiedy potrzebowałam  się zatrzymać i przyjrzeć temu co robię, czy dalej  chcę, aby było to w dotychczasowej formie ? Czy jednak potrzebuję zmian. Zbiegło się to ze zmianami w moim prywatnym życiu, związanymi  ze  zmianą miejsca zamieszkania. Jeden z projektów, który wówczas realizowałam ( Projekt Stodoła ) to był mój prywatny projekt. Przyznam, że nie był łatwą realizacją i przyczynił się do tego, że na jakiś czas chciałam odpocząć. Rozczarowanie, które wtedy czułam postanowiłam przekuć w mądrość. Nie chciałam uciec od tego co robię, bo na prawdę to lubię, ale chciałam przyjrzeć się temu z boku i przemyśleć naukę, którą za sobą ta realizacja mi przyniosła. Uczucie zawodu, czasami rozżalenia , przede wszystkim współpracą, a także sytuacją na rynku. Ten projekt był realizowany w trakcie pandemii i wojny na Ukrainie. Potrzebowałam czasu, aby znaleźć w sobie zgodę na ten stan, wyciągnąć z tego wnioski, odrobić lekcje. Każde doświadczenie skrywa dla nas coś cennego. Ta realizacja, ten projekt i inne, które powstawały w tym czasie dla moich klientów – również !

Dziś już patrzę na ten czas z innej perspektywy. Dziś wiem, że rzeczywistość kontra oczekiwania potrafią bardzo mocno nas  prze turbować. Ale  nigdy nic nie jest bez przyczyny. Efektem tamtego okresu jest nowa oferta mojej pracy, możecie zapoznać się z nią tutaj OFERTA Nie wykonuję już realizacji kompleksowych. Zakupy i nadzór zostaje po stronie inwestora. Ja pomagam ustalić  całościową  koncepcję, przygotować wizualizację nowo tworzonej przestrzeni, przygotowuję listę zakupów z namiarem na miejsca gdzie można ich dokonać. Razem z inwestorami przechodzimy przez cały etap tworzenia i kreowania wnętrza, ale już samą realizacją właściciele zajmują się sami. To co nowe w mojej ofercie to również tworzenie przestrzeni w oparciu o zasady Feng Shui. Wkrótce powstanie na ten temat artykuł, a także mała zmiana w samej OFERCIE. Obecnie realizuję dwa duże projekty ( dwa domy) w oparciu o szczegółową analizę  FS. Współpracuję w tym temacie ze specjalistką  w tym zakresie.  O naszej współpracy napiszę więcej  w artykule, który poświecę tematowi. Generalnie dzięki doświadczeniom z okresu z ponad roku, głownie związanego      z realizacją mojego prywatnego projektu,  naturalnie zakończyły się pewne współprace, a powstały nowe. Bardzo jestem wdzięczna tym którzy byli ze mną, ale cieszę się na zmiany, które zaistniały i teraz czerpię z nowych współprac, znajomości i doświadczeń.

Mam nadzieję,  że obecna oferta i obecny czas przyniesie zarówno mi jak i moim klientom dużo  dobrego. W czasie gdy mnie tu nie było wspólnie zrealizowaliśmy  8 projektów. Niedługo pojawią się na moje stronie w zakładce REALIZACJE TUTAJ .  Będę na bieżąco Was informować jak się pojawią.

A ja tymczasem  już od blisko ośmiu miesięcy cieszę się moim nowym miejscem na ziemi – moim nowym domem. Poprzedni dom ma nowych właścicieli – cudowną rodzinę,  która teraz tworzy tę przestrzeń na swój sposób i według swoich zasad – na nowo. Mój nowy dom jest w wyjątkowym dla mnie miejscu bo w lesie. Kocham  naturę, a szczególnie las  i wiedziałam, że w którymś momencie życia muszę stać się jego częścią. O moim nowym domu również planuję oddzielny wpis – o czym oczywiście Was poinformuję.

Zatem po raz kolejny zapraszam Was do wspólnej podróży przez krainę kreowania wnętrz i jej tworzenia ( nie lubię słowa projektowanie …bo kojarzy mi się ze ścisłym planem i konkretnymi oczekiwaniami oraz realizacją pod kreskę, a tak niestety się nie da ! Doświadczyłam tego na własnej skórze i obserwuję realizacje moich klientów. Tworzenie wnętrza to niezwykle kreatywny, bardzo nieprzewidywalny i pełen niespodzianek proces – i tylko podejście z dużą dawką cierpliwości i pokory może zakończyć się sukcesem, czyli zamieszkaniem w przestrzeni,  która na prawdę jest stworzona na miarę potrzeb ich  właścicieli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *