Czy lubicie ciszę? Taką na zewnątrz, ale i tę wewnętrzną, ciszę, która daje ukojenie, odpoczynek, pozwala pozbierać myśli, poukładać to co porozrzucane, ciszę, która daje początek nowego…Ja osobiście bardzo taką ciszę lubię i cenię, jest mi ogromnie potrzebna, staram się jak tylko mogę taką ciszą się otaczać. I czerpać z niej ile się da. Cisza pozwala wznosić się, a wznoszenie się ma to do siebie, że pozwala nam widzieć więcej.
W ciszy rodzi się prawdziwa mądrość, a ona pozwala akceptować nam to czego zmienić nie możemy i daje odwagę, aby zmieniać to co zmienić możemy.Dziś żyjemy w nieustannym szumie urządzeń elektronicznych, rzadko tak na co dzień panuje cisza. Elektronika sprawiła, że możemy wybierać sami, kiedy chcemy funkcjonować, a przez to coraz mniej śpimy, odpoczywamy i coraz mniej wokół nas i w nas samych prawdziwej ciszy:)
A przecież tylko cisza pozwala zobaczyć wszystko w nowej szerszej perspektywie, przez czyste przejrzyste okulary.
Okazało się, że tak na prawdę ciągle otaczam się ciszą, staram się często być ze sobą sam na sam. Często robię sobie randki ze sobą, o czym pisałam TUTAJ.
Cudowną ciszą potrafią być miejsca jak chociażby to, o którym wspominałam TUTAJ . Takie miejsca dają prawdziwą ciszę i tę zewnętrzną i tę wewnętrzną, dają możliwość zatrzymania, odpoczynku i spojrzenia na wszystko z nowej lepszej perspektywy.
To wszystko uczy bycia TU I TERAZ, w trafny dla mnie sposób ujęłam to w tym wpisie TUTAJ.Ciszę znajduję również w poszukiwaniu piękna, które można znaleźć dosłownie wszędzie, więcej na ten temat pisałam już kiedyś TUTAJ , w ogrodzie, domu, lesie, TUTAJ zapraszam do mojego ogrodu, w czerwcowej odsłonie sprzed dwóch lat, dziś jest tu jeszcze piękniej:)
Zwykła kawa, z pianką , dobrym ciastkiem, odrobiną kwiatu, to także cisza piękna i prawdziwa.
Wiele wpisów, tu na moim blogu można byłoby podporządkować pod kategorię CISZA, bo tak na prawdę jest mi ona potrzebna do życia niemalże jak tlen do oddychania. Bez ciszy i chwili zatrzymania już dawno bym się pogubiła…i nie była tu gdzie jestem teraz, a uważam i czuję, że jestem we właściwym miejscu i czasie:)
Dlatego warto zatrzymać się, choćby na chwilę każdego dnia, odłożyć telefon, wyłączyć komputer, wyjść na spacer, spojrzeć przed siebie, zostawić wszystkie problemy i frustracje dnia codziennego i poszukać ciszy wokół, takiej zwyczajnej …, ale takiej, która nie pozwala zwątpić i się poddać.
Cudownie jest chociażby czasami odłożyć zegarek, nie patrzeć na czas dosłownie, pozwolić mu płynąć własnym rytmem, pozwolić mu zadecydować co dalej…
Wrócę oczywiście, ale już w nowej odsłonie na własnej domenie. Wiem, że ten blog już swoje przeszedł, potrzebuję czegoś nowego, aby odnaleźć co to jest, potrzebuję ciszy, świadomej i oficjalnej.
Do Was zaglądam cały czas, jesteście moją inspiracją i siłą do zmian, do nauki i do poszukiwania.
Nie zawsze zostawiam komentarze, ale jestem…
Natomiast tu u siebie na chwilę zaprzestaję pisania, bywania. Tu będzie przerwa i cisza, po to, aby powstało coś nowego, mam nadzieję lepszego, przede wszystkim dla mnie samej, ale i dla Was, odwiedzających to miejsce i czytających je regularnie:)
Tymczasem zapraszam na mojego INSTAGRAMA . Tu bywam prawie codziennie, i staram się dzielić z Wami za pomocą zdjęć swoim spostrzeżeniem piękna dnia codziennego:)
Tak więc, dziękuję że jesteście i zapraszam, w swoim czasie z powrotem na mojego nowego/starego bloga, po ciszy, która jest mi tak bardzo potrzebna:)
Zdjęcia pochodzą ze strony KABOOMPICS






